Czy właśnie tak się zachowuje chłopak który chce cię traktować jako koleżankę? nie sądzę, zobaczymy jak to się dalej potoczy. Jak na razie mam dość, K**** mam dość wszystkiego..
sobota, 16 maja 2015
2015-05-16
Pamiętnik zmarnowanej to dobra nazwa, jest to pamiętnik i jestem zmarnowana. Zmarnowana przez uczucia, zmarnowana przez istnienie i przez ludzi, zmarnowana przez wszystko. Najbardziej zmarnowana i rozchwiana emocjonalnie jestem dzisiejszego dnia. Kocham go i zależy mi jak na żadnym innym mężczyźnie. Ale mogę być tylko jego koleżanką. Jak? Nie potrafię być koleżanką, nie potrafię też go zostawić, co byłoby najlepszym rozwiązaniem. A jednak jest mi trudno. Tyle razy już była kłótnia, potem mnie zostawiał, a potem wracał i tak w kółko. Bo nie dawałam rady bez niego, nadal bym sobie bez niego nie poradziła. ,,Olej go" - to nie jest proste i to nie jest czynnością do zrealizowania. Chciałabym mu powiedzieć że go kocham, że mi zależy. Ale do niego to nie dotrze, nie mogę mówić o swoich uczuciach, nie mogę stwierdzić nawet co do niego czuję. Kocham go, ale mnie zniszczył przez ostatnie 3 miesiące. Czuję się okropnie, gorzej niż ścierka. Wewnątrz mnie rozwala a zewnętrznie uśmiechnięta dziewczynka śmiejąca się ze wszystkiego i udająca radość z życia. Jaką radość, jedyną radością jest on. Ale nadal, co z tego? Dla niego jestem KOLEŻANKĄ, pojebane słowo. Nienawidzę tego słowa. Tylko jedno mnie rusza strasznie, koleżanka i jest o nią cholernie zazdrosny? Robi jej awantury o byle co? Co chwilę jakieś wyrzuty i chamskie dogryzki, że z kimś wyszłam, że z kimś idę na 18stke, że z kimś gadam? No bez przesady, albo koleżanka, albo coś więcej.. Jeśli koleżanka to niech mnie traktuje jako koleżankę, jeśli nie to niech coś zrobi. K**** ogółem mógłby coś zrobić, ze sobą i ze mną, to co jest między nami.. Robi mi nadzieję, pisaniem, pojawianiem się kiedy chce, a potem nagle wyjeżdża że koleżanka, M******* AU TO BOLI! Chciałabym mu zaznaczyć że albo coś więcej albo wcale, ale boję się że go stracę, to znaczy na pewno go kiedyś stracę, ale nie na daną chwilę, załamałabym się..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz